niedziela, 26 lutego 2012

Krwawe szaleństwo – Karen Marie Moning



Mroczne szaleństwo, które opanowało mnie tamtej pierwszej nocy w Dublinie, zmieniło się w obsesję innego rodzaju – krwawe szaleństwo.


Krwawe szaleństwo, to drugi tom kronik Mac O’Connor. Część pierwsza, Mroczne szaleństwo, podbiła serca czytelników na całym świecie.

Losy MacKayli Lane, która wyrusza z Ameryki do Irlandii, by na własną rękę dokonać zemsty na mordercy swojej siostry, komplikują się coraz bardziej.

W części pierwszej poznała ona Jericho Barronsa – osobę, która wydawała jej się najniebezpieczniejsza ze wszystkich dotąd poznanych – groźniejsza nawet od Wielkiego Pana sprawującego władzę nad Mrocznymi i Elfami, a która postanowiła jej pomóc.
Szybko dowiedziała się, że jest widzącą sidhe, osobą, która potrafi wykrywać PM-y, z których najwartościowszym jest księga Sinsar Dubh. To ona jest obiektem pożądania wielu, w tym także Barronsa.
Mac straci orientację, nie będzie już pewna kto jest jej wrogiem, a kto przyjacielem…

W Krwawym  Szaleństwie na jej drodze staną kolejne postaci, które wprowadzą w jej życie niemałe zamieszanie.
O wartości tej ksiązki stanowią mnożące się zagadki i tajemnice. Z pozornym rozwiązaniem jednej, rodzą się kolejne dwie. Sprawia to, że akcja sinusoidalnie przyspiesza i zwalnia.
Ostatnie pięćdziesiąt stron, to najmocniejszy fragment powieści. Wtedy też dochodzi do zaskakującego zwrotu akcji, który zmienia wszystko. Akcja przyspiesza, staje się wręcz niebezpiecznie szybka, dostarcza niezwykłych emocji i nie pozwala oderwać wzroku od kolejnych stronic.
Czytelnik będzie świadkiem cofania się bohaterki w ewolucji, złamania przez nią najświętszych zasad, powolnego wpływu wszechobecnego zła na jej postrzeganie i podejmowane przez nią decyzje. MacKayla zaryzykuje wieczne wewnętrzne gnicie za cenę przedłużonego życia, wda się w relacje z niebezpiecznym Elfem V’lanem, pozna inne widzące sidhe, a także niebezpiecznie zbliży się do Jericho.
Rozwikłanie tajemniczej zagadki śmierci jej siostry wydaje się coraz bardziej odległe, a mnożące się niebezpieczeństwa sprawiają, że bohaterka zaczyna zapominać o swoim dawnym życiu, coraz bardziej zatracając się w nowym.

Podobnie jak poprzednio, akcja urywa się w momencie największego napięcia. Czytelnik zostaje pozostawiony z uczuciem niedosytu i wielkiego pragnienia sięgnięcia po część kolejną.

Krwawe szaleństwo, to publikacja, w której erotyka, czarna magia i zagadka kryminalna przenikają się, budując niezwykłą atmosferę. Wszystko to w deszczowym klimacie Irlandii i Walii.

Polecam, a sama z niecierpliwością oczekuję tomu trzeciego.