niedziela, 5 lutego 2012

Krąg Magii. Księga Tris – Tamora Pierce



Gdy w marcu ubiegłego roku w moje ręce trafił pierwszy tom Kręgu Magii – Księga Sandry, wiedziałam, że zapowiada się wyjątkowa przygoda dla młodzieży.
Już niedługo w księgarniach tom trzeci, a tymczasem pochylę się nad częścią drugą, wydaną już jakiś czas temu, jednak długo przeze mnie nie czytaną.

Księga Tris, to część, której opisaniu wystarczyłoby jedno słowo: akcja.

Po trzęsieniu ziemi, jakie miało miejsce w Wietrznym Kręgu, miejsce to zostało narażone na ataki piratów.
Wobec zagrażającego niebezpieczeństwa, wszyscy mieszkańcy poddani są pełnej mobilizacji.
Najmłodsi czarodzieje – Sandry, Tris, Daja i Briar – wraz z innymi adeptami magii, wykorzystują swoje umiejętności, by wzmocnić obronę swojego terenu.
Gdy wszyscy zajęci są przygotowaniami, do Wietrznego Kręgu niespodziewanie przybywa kuzyn Tris – Aymery. Sugeruje on jej, by wróciła do rodziny, gdyż jej ojciec jest na łożu śmierci. Jego zachowane wydawać by się mogło oczywiste, gdyby nie fakt, że Tris znalazła się w swoim obecnym miejscu zamieszkania dlatego, że została przez swoją rodzinę porzucona. W tym świetle propozycja jej kuzyna wydaje się niedorzeczna i budzi podejrzenia wszystkich.
Niespokojna Tris woli pozostać w Wietrznym Kręgu, by wraz z trójką przyjaciół stawić czoła nadciągającym piratom. Wtedy jeszcze nie wie, jak wielki będzie jej wpływ na przebieg walk...

Książka ta, podobnie jak część poprzednia pisana jest językiem przystępnym. Na szczęśćcie autorka wyzbyła się zdradliwego używania młodzieżowych zwrotów, które ostatnim razem naruszały kompozycję.
Polecam ją zarówno dorosłym, jak i docelowemu odbiorcy – młodzieży.
Każdy znajdzie w niej chwilę relaksu, odetchnie magicznym powietrzem, zaczerpnie dużej dawki wiary we własne możliwości i inspiracji na dalszy rozwój swoich zdolności.

Zaletą Księgi Tris jest fakt, że bez obaw można czytać ją mimo braku znajomości tomu poprzedniego. Choć jest z kontynuacją, z powodzeniem może dla kogoś stanowić lekturę osobną.
Podobnie, jak poprzednim razem, książkę wieńczy dodatek w postaci pierwszego rozdziału tomu kolejnego, na który czytelnik już teraz może ostrzyć sobie pazurki…

Polecam!
Dobra rozrywka na zimowy wieczór, pozwólcie porwać się magii.