piątek, 18 listopada 2016

Hyperion - Dan Simmons


Dan Simmons, znany między innymi z fenomenalnego Drooda , to twórca, po którego książki sięgam, mimo że science-fiction jest jednym z gatunków, które czytam z najmniejszym apetytem.

Hyperion stanowi wznowienie powieści, która ukazała się w Polsce po raz pierwszy w latach 90., i otwierający cykl, którego klasyfikacji gatunkowej niewielu chciałoby się podjąć – Simmons bowiem wymyka się sztywnym granicom, lawirując między gatunkami i tworząc nową jakość.

Świat Simmonsa, to świat odległej przyszłości, istniejący już po zagładzie Starej Ziemi, na której życie było niemożliwe.. W miejsce tego, co minione, pojawiło się kilkaset nowych planet, skolonizowanych przez ludzi na nowo tworzących rzeczywistość – religie, bóstwa, prawa i pragnienia. Zarysowane uniwersum to zasiedlona jak dotąd Hegemonia, WszechJedność i TechnoCentrum, którym grozi atak ze strony Intruzów.

Powieść ta, to wielopoziomowa, schodkowa historia, skupiona wokół tytułowej planety, na którą w obliczu nieuchronnie zbliżającej się międzygalaktycznej wojny zmierzają pielgrzymi. Wśród nich znajduje się Uczony, Poeta, Kapłan, Żołnierz, Kapitan, Detektyw i Konsul. Celem ich peregrynacji jest odnalezienie mitycznych grobowców, w których czai się Dzierzba (czy też Chyżwar, Awatar lub Władca Bólu), istota zdolna zapobiec niechybnej zagładzie. Cena jest jednak wysoka: każdy z pielgrzymów może przedstawić jedną swoją prośbę, z zastrzeżeniem, że wysłuchana zostanie tylko jedna z nich. Ci, którzy wypowiedzieli pozostałe życzenia, pozbawieni zostaną życia.  

Simmons dla swoich czytelników nie ma litości – nie oszczędza ich, lecz wierząc w odbiorcę idealnego, szarżuje terminologią i wprowadza na karty powieści wielość wydarzeń oraz opisów. Znakomita część powieści to historie opowiedziane przez pielgrzymów i to one nadają całości ostatecznego kształtu, czyniąc Hyperiona wyjątkowym. 

Kolejny doskonały tekst Autora, gruntujący jego pozycję i potwierdzający niebywały talent i erudycję.