niedziela, 11 marca 2018

Ćwiczenia z uważności - Miesięcznik Znak - luty (02) 2018.



Lutowy „Miesięcznik Znak” kapitalnie zgrał się w czasie z tematyką istotną dla mnie podczas Wielkiego Postu

Myślą wiodącą jest „uważność”, a zatem to, czego coraz bardziej nam brakuje, a do czego coraz chętniej i częściej zdajemy się dążyć. 

W artykułach będących odpowiedzią na pytanie miesiąca o to Jak zyskać uważność? wypowiadają się między innymi Janina Ochojska, ks. Grzegorz Strzelczyk oraz Michał Jędrzejek. Oni to nie tylko definiują pojęcie, ale też wskazują na to, w jaki sposób wyciszyć nasz nieustająco rozgadany i rozedrgany umysł. Psychoterapeuta Paweł Holas wskazuje na źródło poczucia bycia nieszczęśliwym u wielu z nas, a także uczula, by w uważności nie widzieć magicznego leku na wszystko, a jedynie jeden z kluczy pomagających znaleźć wiele dobrego, ale nie zawsze i nie każdemu. 

Rozważania, które Holas otwiera, zostają rozszerzone o inne spojrzenia poetki, księdza, coacha, doktoranta, kompozytora, a także polskiej działaczki humanitarnej. Każda ze wspomnianych osób do uważności podchodzi inaczej, widzi ją gdzie indziej, wszędzie jednak przewija się wątek płynącego z niej dobra – w wielu różnych wymiarach.

Temat miesiąca wydaje mi się szalenie ciekawy i adekwatny do czasu. Będąc ciągle w biegu, z rzadka mamy okazję zrobić coś z pełną świadomością i skupieniem, bez setek galopujących myśli mówiących nam, co jeszcze zostało do zrobienia, ile czasu zostało, co nad nami wisi i jak niewiele możemy zrobić, by wyrwać się z tego szaleńczego biegu. Bycie tu i teraz, szczególnie w Wielkim Poście, to dla mnie wartość niezwykła, o której człowiekowi XXI wieku trzeba wciąż na nowo przypominać, bo zbyt łatwo daje się wciągnąć w machinę pośpiechu. Widzę to po sobie każdego dnia. Jakbym codziennie musiała być na nowo programowana, by przypomnieć sobie, co jest ważne i co sama sobie obiecałam.

Niezwykle ważny to dla mnie numer, tym ciekawszy, że wzbogacony o teksty Sylwii Chutnik oraz Ingi Iwasiów, których celne obserwacje rzeczywistości zawsze do mnie przemawiają, zmuszając do (auto)refleksji.

Polecam.