wtorek, 25 czerwca 2013

Obrona i niedysponowanie:)





W czwartek się bronię i z powodu nieprawdopodobnego stresu, który urasta już właściwie do rangi paniki, do tego czasu nie będę w stanie ani nic napisać, ani odpowiedzieć na Wasze wiadomości, ani w jakikolwiek inny sposób uczestniczyć w życiu blogowym. Racjonalnie wiem, że to tylko formalność, jednak w takich sytuacjach mój rozum wybiera się na dłuuugi spacer, nie pozwalając mi z siebie korzystać, a co za tym idzie - wszystkie zdroworozsądkowe rady i przemyślenia na nic się zdają, są rzucane jak grochem o ścianę. Proszę więc jedynie o ściskanie kciuków, modlitwę i każdą inną formę wsparcia.
Jak już odpocznę i przyzwyczaję się do myśli o wakacjach - wyjeżdżam, lecz zanim to zrobię, zorganizuję dla Was mały konkurs, w którym do wygrania to, co ostatnio jest bardzo na czasie. Szczegóły? Cierpliwości!:)




29 komentarzy:

  1. Też się w czwartek bronię :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powodzenia życzę! Jak samopoczucie?:)

      Usuń
    2. Bardzo podobne do Twojego. Do jutra chyba umrę ze stresu:)

      Usuń
  2. Podchodź na spokojnie, obrona to nie koniec świata. Jak napisałaś pracę to ją po prostu obronisz, nie ma innej opcji.
    A przez kolejne dni wyzywaj Ducha Świętego by Ci rozjaśniał umysł i udzielał swego Pokoju.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzywam co sił, ale chyba jestem wyjątkowo kiepskim przypadkiem, bo sama się nakręcam:P
      Wiem, że to nie koniec świata, a mimo to... stres mnie po prostu zżera!
      Dziękuję!

      Usuń
  3. powodzenia, ja mam obronę w lipcu i też spodziewam się ogromnego stresu u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) W takim razie również życzę powodzenia i możliwie najmniejszego stresu!

      Usuń
  4. powodzenia! połamania pióra i okładki pracy - moja była totalnie zdewastowana od ciągłego jej wertowania ;) jestem pewna, że świetnie sobie poradzisz, a potem całe wakacje będziesz wypoczywać brzuchem do góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam to:) Trzyma mocno kciuki, myślę , i wierzę:) Ja już po , ale i przed:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, trzymam mocno kciuki, życzę powodzenia i wysyłam moc ciepłych myśli w twoją stronę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja myślałam, że Ty jesteś na drugim roku studiów jak ja... :P To przez ten Twój młody wygląd hehe :) Życzę powodzenia na pewno dasz sobie świetnie radę, oby stres był dla Ciebie motywujący, a nie rozpraszający! :) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia :) Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia, nie taki diabeł straszny jak go malują ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia! Pamiętaj nie taki diabeł straszny jak go malują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obrona jest mniej stresująca niż chociażby wizyta w dziekanacie, serio ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no to mnie pocieszyłeś!:PP U kogo się broniłeś?:)

      Usuń
  12. Tylko spokój może Cię uratować :) Zastosuj się więc do tej wskazówki, a będzie dobrze :) Jestem przekonana, że dasz radę! Trzymam kciuki, oczywiście! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zobaczysz, że będziesz najlepsza ze wszystkich broniących się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Konkurs? Uwielbiam konkursy, chociaż nigdy nie wygrywam :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia życzę :) Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To już jutro? Modlę się i mocno trzymam kciuki! Na pewno poradzisz sobie wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję, że się udało! :) Nominowałam Cię do zabawy u mnie :)

    OdpowiedzUsuń