czwartek, 27 października 2011

KONKURS - ZBIG. CZŁOWIEK, KTÓRY PODMINOWAŁ KREML


Moi Kochani, wraz z Panem Tomkiem Klukiem zorganizowałam dla Was konkurs, w którym do wygrania książka Zbig. Człowiek, który podminował Kreml. 

Jak zdobyć książkę z podpisem autora - Andrzeja Lubowskiego?



A) Skopiuj link do wpisu o książce, który właśnie czytasz, na swoją tablicę w portalu społecznościowym Facebook  lub opublikuj post informujący o konkursie na swoim blogu. [wraz z aktywnym linkiem przenoszącym tutaj]
B) Wklej link do Twojego statusu/postu w komentarzach pod tą notką, żebyśmy wiedzieli, że bierzesz udział w konkursie
C) Masz czas do 4.11, zatem spiesz się!
D) Komisja wybierze zwycięzcę w dniu 5.11. Obwieszczenie podam w aktualizacji do tego wpisu. Zwycięzca otrzyma książkę pocztą. Za wysyłkę odpowiedzialny jest Pan Tomasz.
Wygrany będzie jeden. Nagroda: książka z autografem autora :)

O co walczycie:

Zbig. Człowiek, który podminował Kreml - Andrzej Lubowski egzemplarz PRZEDPREMIEROWY
Manipulował konklawe, które wybrało Polaka na Papieża? Spiskował z Chińczykami przeciw ZSRR? Rozmontował światowy komunizm? Jest ojcem chrzestnym islamskiego terroryzmu? W życiorysie Zbigniewa Brzezińskiego nie brak faktów, na których zwolennicy spiskowych teorii mogą budować najbardziej niewiarygodne scenariusze. Ta książka, oparta na rozmowach z bohaterem, faktach, dokumentach i nigdy wcześniej nie publikowanych raportach, pokazuje prawdę o Zbigu - jednym z najbardziej wpływowych polityków XX wieku.
    Premiera: 4 listopada 2011 r.
Fragment książki:
Brudna etykietka

W lipcu 1976 roku Brzeziński jadł kolację w domu Szimona Peresa, wówczas ministra obrony Izraela, gdy komandosi izraelscy, po pokonaniu 4 tysięcy kilometrów znaleźli się na lotnisku Entebbe, w pobliżu stolicy Ugandy, Kampalii. Odbili z rąk porywaczy 103 zakładników, pasażerów samolotu Air France, porwanego 27 czerwca przez palestyńskich terrorystów. Pięciu komandosów zostało rannych. Zginął tylko dowódca misji, trzydziestoletni podpułkownik Jonatan Netanyahu, starszy brat dzisiejszego premiera. Wszyscy porywacze, trzech zakładników i 45 żołnierzy ugandyjskich przypłaciło to śmiercią. Komandosi zniszczyli 11 sowieckich samolotów MiG-17, należących do lotnictwa Ugandy.

Brzeziński był wtedy osobą prywatną, choć głównym doradcą wówczas już poważnego kandydata na lokatora Białego Domu.  Przyjęto go w Izraelu ze wszelkimi honorami. „Moja wyprawa na Wzgórza Golan i podróże po kraju” – pisał potem – przekonały mnie o jałowości szukania bezpieczeństwa drogą przejmowania terytorium. Stało się jasne, że Izrael nigdy nie zdobędzie wystarczająco dużo ziemi, aby zrekompensować wrogość Arabów”. Tej opinii nigdy nie zmienił.

Po upadku komunizmu żaden temat nie prowokował Brzezińskiego równie często do publicznych wypowiedzi, zwykle dość kontrowersyjnych, co polityka Izraela. Obsesję – „pokonać Kreml”, zastąpiła inna – „rozwiązać konflikt na Bliskim Wschodzie.” Przy różnych okazjach mówił coś, czego żaden inny polityk nie miał śmiałości powiedzieć. 

DO DZIEŁA!