Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duch. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 listopada 2014

Jezioro marzeń – Lisa Kleypas


Tytuł: Jezioro marzeń
Autor: Lisa Kleypas
Wydawnictwo: Prószyński
ISBN: 9788378396796
Ilość stron: 352
Cena: 33 zł



Lisa Kleypas to bestsellerowa amerykańska pisarka, laureatka nagrody RITA, autorka licznych współczesnych i historycznych romansów, ciesząca się niesłabnącą popularnością – coraz większą także i w Polsce.
Mimo jej wielkiej sławy, poznałam ją dopiero za sprawą Jeziora marzeń – drugiej części cyklu o Zatoce Friday, niezwykle ciepłej (mimo wielu trudnych charakterów) historii miłosnej, niewolnej od trudnych wyborów i dylematów – jak to w życiu.

Alex Nolan, to zgorzkniały mężczyzna, cechujący się ogromnym cynizmem. Jego osobowość w dużej mierze ukształtowała się po trudnych życiowych doświadczeniach, których dopełnieniem był rozwód, prowadzący go na skraj bankructwa i alkoholizmu. Mężczyzna topi swoje smutki w whisky, nie znajdując ukojenia w niczym innym. Mimo swojego młodego wieku, ma wrażenie, że jest już człowiekiem straconym, nie zasługującym na żadne dobro.

W tym trudnym czasie, na jego drodze pojawia się Zoe Hoffman – niebywale atrakcyjna kobieta, proponująca mu pomoc przy renowacji domku jej babci. Rozgoryczony mężczyzna wcale nie jest tą wizją ucieszony, czując jednak trudne do odparcia przyciąganie bohaterki, ostateczne przystaje na jej ofertę. Iskrzenie między tą parą młodych ludzi staje się jedynie kwestią czasu.
Niestety, słynący z pesymizmu Alex, nie chce się zaangażować – nauczony doświadczeniem jest przekonany o tym, że kolejny związek może przynieść jedynie ból oraz rozczarowanie. Ma także świadomość własnych nałogów i słabością, mających moc destrukcyjną.
Zoe jest jednak uparta – nie pozwala mężczyźnie o sobie zapomnieć i robi wszystko, by przekonać go do ryzyka: wbrew rozsądkowi, za to w zgodzie z podpowiedziami serca. Złość  Alexa potęguje niezwykła serdeczność kobiety – niezrażonej nawet jego opryskliwym zachowaniem i odpowiedziami.
Jak potoczą się losy tych dwojga? Czy pogodna i ciepła bohaterka, zdoła pocieszyć zgryźliwego i zrezygnowanego Alexa?

Choć romanse nie są typem książek, po które sięgam bardzo często – lubię od czasu do czasu zatopić się w historiach miłosnych, doskonałych lekarstwach na niedoskonałą rzeczywistość.
Kleypas, mimo moich początkowych obaw, przeniosła mnie w emocjonującą, skrzącą magnetyzmem rzeczywistość dwójki bohaterów, od początku budzących sympatię, choć nierzadko także i denerwujących – raz bzdurną zawziętością, w innym miejscu naiwnością i wyolbrzymioną dziecięcą ufnością.
Zestawienie dwójki młodych ludzi po przejściach, o całkowicie innym sposobie postrzegania świata, siebie i innych było świetnym zagraniem – dzięki temu zabiegowi, powieść nie ma prawa się znudzić – ciągle bowiem dochodzi w niej do starć między bohaterami, próbującymi się dotrzeć, raz po raz miotając się między tym, co dyktuje serce, a tym, co podpowiada rozum.
Ciekawym pomysłem było także wprowadzenie przez autorkę postaci z innego wymiaru – ducha, nierozerwalnie związanego z Aleksem, którego ten początkowo traktował jako skutek uboczny nadmiernego alkoholizowana się. To jednak on okaże się dla bohatera nieocenionym drogowskazem.
Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy pragną się zrelaksować i poczytać nadzwyczaj pogodną historię dwójki młodych ludzi, których los nie oszczędzał.
To nadzieja dla wszystkich sfrustrowanych i balsam dla cierpiących dusz.


piątek, 25 kwietnia 2014

Błękit szafiru – Kerstin Gier


Tytuł: Błękit szafiru
Seria: Trylogia czasu
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788323778226
Ilość stron: 364

Błękit szafiru stanowi drugą część Trylogii Czasu – opowieści snutej przez Kerstin Gier, bestsellerową autorkę niemiecką. 
Tom ten rozpoczyna się w miejscu, w którym zawieszona została Czerwieńi rubinu – gdy Gwendolyn i Gideon wracają z początku XX wieku, gdzie po raz pierwszy dali ponieść się, rodzącemu się  w nich uczuciu zakochania. Wszystko wskazuje jednak na to, że ich związek nie będzie rozwijał się zgodnie z zarysowanymi w wielu podobnych książkach ramami. Choć już czytając tom pierwszy, wyczułam nieszczerość Gideona w stosunku do Gwen, dopiero teraz została ona faktycznie wyciągnięta na powierzchnię i zaprezentowana w całej okazałości.
Zanim jednak do tego dojdzie, bohaterowie będą musieli poradzić sobie na soirée, do którego byli sumiennie przygotowywani. Na nim to, Gwen ma bliżej poznać się z hrabią de Saint Germain, któremu wbrew powszechnym oczekiwaniom wcale nie ufa. Jej zadaniem będzie także przekonanie się o winie lub jej braku Paula i Lucy, którzy od lat są ścigani jako przestępcy i zdrajcy, zagrażający realizacji odwiecznego planu.

Część ta wprowadza kilka nowych, ciekawych postaci, nadających jej charakteru, a w wielu miejscach także i humoru. Niewątpliwym asem powieści jest Xemerius – duch demona w postaci kamiennego gargulca. To jego wypowiedzi i nieuchwytna dla wszystkich poza Gwen obecność sprawia, że prezentowane wydarzenia widzimy poprzez inny pryzmat – jego istnienie jest dopełnieniem akcji. Jest on niejako szpiegiem bohaterki, jej trzecim okiem, zdolnym wejść wszędzie tam, gdzie jego obecność z pewnością byłaby niepożądana, gdyby ktokolwiek się jej domyślał, dzięki czemu dziewczyna jest w posiadaniu informacji, których w żaden inny sposób nie mogłaby pozyskać, a które są jej niezbędne do zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła. Xemerius jest także jej suflerem – gdy tylko bohaterka nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości historycznej, duch spieszy jej z pomocą, prezentując kolejne postaci czy też tłumacząc niezrozumiałe słowa. Jego wsparcie jest zatem nieocenione, a jego obecność nadaje całości niewyrażalnego uroku.
Choć nie szczędzi on szczerości i nieraz gorzkiej prawdy, jest jednocześnie pocieszycielem i wybawicielem, tryskającym humorem, a nierzadko także i raczący innych sardonicznym uśmiechem.
Kolejną wprowadzoną postacią jest dziadek Gwen, z którym ta spotyka się w przeszłości. Liczę na to, że to on okaże się jokerem Zieleni szmaragdu.
Tom ów zawieszony zostaje w podobnej sytuacji co poprzedni: gdy sytuacja uczuciowa bohaterów po raz kolejny się komplikuje, stawiając na szali ich dotychczasowe relacje.  Autorka wierna jest stosowanym już raz rozwiązaniom fabularnym, spinając nie tylko poszczególne tomy, ale i całą serię klamrą kompozycyjną.

Błękit szafiru pod względem językowym utrzymany jest na podobnym poziomie, co część wcześniejsza. Stanowią one spójną całość, tak silnie się zlewającą, że podczas czytania książek jedna po drugiej miałam wrażenie ciągłości, nie zaś rozdzielenia na tomy. Śladem podziału są jedynie okazjonalne i lakoniczne przypomnienia niektórych co ważniejszych postaci i wydarzeń, rozgrywających się w Czerwieni rubinu, zwłaszcza zaś epizodycznych, o których czytelnik mógł dotąd zapomnieć.
 Jeśli więc spodobała Wams się poprzednia część i wciąż macie ochotę na kontynuowanie śledzenia losów podróżników w czasie, zachęcam Was do lektury.

Poprzedni tom:

http://shczooreczek.blogspot.com/2014/04/czerwien-rubinu-kerstin-gier.html